Od samego początku zależało mi na tym, aby pierwszy wywiad przeprowadzić z osobą, która jest wolnościowcem z krwi i kości. Jacek Sierpiński to człowiek, który wiele lat poświęcił na propagowaniu idei libertarianizmu. "Papież Polskiego Libertarianizmu", bo tak jest czasem nazywany, użyczył mi również część swojego czasu na udzielenie odpowiedzi na moje pytania. Zapraszam do lektury!
Czy mógłby Pan nam na wstępie opowiedzieć coś o sobie? Jak wygląda zwykły szary dzień Jacka Sierpińskiego?
W tej chwili wygląda tak, że sporo czasu zajmuje mi poszukiwanie pracy. Firma, w której pracowałem dwadzieścia lat, wpadła w trudności finansowe i praktycznie przestała funkcjonować. Więc próbuję znaleźć nową pracę, co nie jest łatwe. Przez ostatnie lata pracowałem jako specjalista od funduszy unijnych i kierownik komórki badawczo-rozwojowej, wcześniej przez kilkanaście lat jako administrator sieci i systemów komputerowych. Wydawać by się mogło, że nie powinienem mieć problemów ze znalezieniem przyzwoitego zatrudnienia. A jednak jest inaczej. Możliwe, że inaczej byłoby w wielu innych krajach, jednak w moim przypadku możliwości ubiegania się o pracę za granicą są ograniczone, ponieważ nie mam zdolności językowych i nie mówię płynnie po angielsku mimo wieloletniego kontaktu z tym językiem. Z czytaniem i pisaniem, a nawet tłumaczeniem tekstów z angielskiego na polski nie mam problemów, ale z rozmową tak. Być może poprawiłoby się to, gdybym przez dłuższy czas przebywał w środowisku anglojęzycznym, no ale do tej pory nie miałem takiej okazji.
Jak odkrył Pan swoją drogę w życiu? Co sprawiło, że został Pan libertarianinem?
